Niedźwiedź zaatakował uczestniczkę maratonu w Nowym Meksyku

Nowy Meksyk: Niedźwiedź zaatakował biegaczkę

Pixabay.com

Calles Caldera Trail Marathon, to niezwykły maraton, którego fragment trasy prowadzi przez park narodowy Calles Caldera. W tym roku było jednak niespokojnie i zawody skończyły się tragicznie.

We wspomnianym parku przebywają niedźwiedzie czarne - baribale . Jedna z uczestniczek biegu - Karen Williams - została przez takiego zaatakowana. Samica gryzła ją, potrząsała fragmentami ciała, a także zadała kilka ciosów pazurami. Przeżyła tylko dlatego, że udawała martwą. Po około 10 min, niedźwiedzica odeszła.

Zanim przybyły służby medyczne, pomocy udzielili jej inni biegacze znajdujący się na trasie. Kobieta z obrażeniami głowy i kręgosłupa trafiła do szpitala. Transportowano ją helikopterem do placówki w Albuquerque. Jak podają zagraniczne media, rany podobno nie zagrażają życiu biegaczki. Tam stwierdzono, że ma złamany kość prawego oczodołu po silnym uderzeniu łapą samicy baribala. Pozbawiono ją również części powieki oraz brwi - skóra została wyszarpana. Oprócz tego na ciele znajdowały się liczne rany po ugryzieniach i zadrapaniach.

"To było na 37. kilometrze i zbliżałam się do sporego podbiegu. Na szycie było coś w rodzaju sadzawki albo stawu i kiedy tam dotarłam, niedźwiedź przypuścił na mnie atak. Znajdowała się w odległości około 5 m ode mnie. Podniosłam ręce do góry i krzyknęłam "Nie!" i wtedy zauważyłam jeszcze młode. Siedziałam na ziemi, a ona szarpała mnie pazurami i gryzła. Płakałam z bólu, a niedźwiedzicy nie bardzo się to podobało, więc uderzyła mnie łapą i ugryzła w szyję, zaczęła mną potrząsać. Skuliłam się i zaczęłam udawać martwą. Samica odeszła jakieś 7-9 m i zawołała swoje małe, które próbowały zejść z drzewa. Samica cały czas spoglądała w moją stronę, aby upewnić się, że nie żyję. Nie wiedziałam, jak wygląda rana na mojej szyi, bo nie ruszałam się ze strachu. Czekałam około 10 min aż odejdzie. Wtedy próbowałam się rozejrzeć, ale niewiele widziałam. Próbowałam wstać, ale miałam mdłości, a moje ramiona były wycieńczone."

Samica baribala zaatakowała prawdopodobnie w obronie młodych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, złapano ją i uśpiono. Służby parku narodowego poszukują obecnie trzech młodych niedźwiedziątek osieroconych przez matkę. 

AktywnieBardzo.pl/MM

Komentarze