Jako pierwsi pokonali od północy Gimmigela East. Szczyt dzikich zakątków Himalajów

Jako pierwsi pokonali od północy Gimmigela East. Szczyt dzikich zakątków Himalajów

mat. pras. The North Face

Hansjörg Auer i Alex Blümell jako pierwsi weszli od strony Nepalu, na mierzący 7005 m n.p.m. szczyt, położony w jednym z najdzikszych zakątków Himalajów.

Gimmigela East, bliźniacza góra z Gimmigela Chuli (7350m), nazywana również Gimmigela Sister, leży na granicy Indii i Nepalu. Dobrze skrywana w odległym rejonie Kanczendzongi, od dawna czekała na swoich odkrywców. Listopad 2016 okazał się szczęśliwy. Hansjörg Auer z teamu The North Face i Alex Blümell stanęli na jej szczycie, jako trzeci zespół w historii i jako pierwszy, który pokonał stromą, północną ścianę i wszedł od strony Nepalu.

7

mat. pras. The North Face

 

Pięć intensywnych dni zajęła im przeprawa przez dżunglę, wzdłuż rzeki Tamar, by pokonać wyższe partie Doliny Ghunsa i założyć obóz nieco wyżej niż tradycyjny Base Camp Pangpema.

3

mat. pras. The North Face

Hansjörg i Alex rozpoczęli aklimatyzację na wysokości 5900 m, na południowej grani szczytu Dromo, by po trzech nocach, 8 listopada ruszyć północną ścianą Gimmigela East. Mieli wtedy sporo szczęścia. Sprzyjały im warunki panujące na mierzącej 1200 metrów wysokości ścianie. Były prawie idealne, dzięki opadom jakie przyniósł wilgotny Monsun. 10 listopada o godzinie 7:30 stanęli na szczycie.

4

mat. pras. The North Face

6

mat. pras. The North Face

 

– To była jedna z tych wypraw, w czasie których wszystko zagrało idealnie. Świetny projekt, jeszcze większa przyjaźń, szybkie i pierwsze wejście w stylu alpejskim, a do tego wszystkiego „Królewska Linia” na szczyt, na wysokości 7000 m w jednym z najbardziej odległych miejsc w Himalajach. Wielkie podziękowania należą się Alexowi za wspaniały czas w ścianie i poza nią, naszemu fotografowi Eliasowi i operatorowi Matteo, bo dzięki nim czas w bazie upłynął nam niezwykle miło. – podsumował Hansjörg Auer. Więcej: thenorthface.com

RadioZET.pl/Wioleta Bednarczyk

Komentarze