Zegarek TomTom Multi-Sport Cardio [TEST]

Zegarek TomTom Multi-Sport Cardio [TEST]

Firma TomTom, niegdyś kojarzona przede wszystkim z produkcją urządzeń do nawigacji satelitarnej, zdążyła już stać się dużym graczem na rynku urządzeń dla ludzi aktywnych fizycznie. W moje ręce (a właściwie na moją rękę) trafiło najmłodsze dziecko tej firmy – zegarek TomTom Multi-Sport Cardio. Oto jego test.

Założenia początkowe

Po pierwsze – do tej pory korzystałem z zegarka innej firmy. Wydałem na niego ciężkie pieniądze, używam od 21 miesięcy. Raz było z nim lepiej, raz gorzej, nie działał na tyle źle, żeby z niego zrezygnować, ale parę razy zawiódł w bardzo ważnych startach. To z nim będę porównywał TomToma Multi-Sport Cardio. I zastanowię się, czy mój stary zegarek powinien (mimo wad) służyć mi nadal, czy może nadszedł już czas na zmianę?

Po drugie - test TomToma chcę zrobić na ostro i po męsku . Najpiękniejszy design i najbardziej zaawansowane funkcje nie uratują sprzętu, który nie sprawdza się na poziomie podstawowym. Nad skomplikowane instrukcje i nieprzydatne biegaczowi-amatorowi gadżety stawiam prostotę, funkcjonalność i intuicyjność.

Wygląd

Wiadomo, ile kolorów zna statystyczny mężczyzna. Ze mną jest podobnie. Mimo to ośmielę się zauważyć, że TomTom Multi-Sport Cardio prezentuje się dobrze. Prosty i urokliwy design, w kolorach mieszanka białego, czerwonego i czarnego – jak nic mógłbym się w nim pojawić na koncercie zespołu White Stripes. Opisana paleta kolorów dotyczy zegarka, który testowałem, ale można zakupić również wersję czerwono-czarną i biało-zielono-czarną. To dla fanów innych zespołów.

TomTom Multi-Sport Cardio

Wygraj zegarek TomTom Multi-Sport Cardio! To bardzo proste!

Wygoda

Szeroki pasek sprawia, że zegarek dobrze przylega do nadgarstka i nie czuje się jego obecności . Nie przesuwa się, jest przyjemny w dotyku, ma odpowiednią długość. Nie licząc przypadków skrajnych, biegacz o każdych rozmiarach znajdzie dla siebie odpowiadającą mu długość mocowania. Zegarek jest bardzo lekki, a dzięki paskowi nie ma się wrażenia, że nosi się „cegiełkę” na nadgarstku.

Test

Postanowiłem nie dawać zegarkowi taryfy ulgowej. Założyłem, że nie będę przebijał się przez instrukcję, tylko po prostu ruszę z TomTomem na wybieganie. Jeśli się pogubię w użytkowaniu oznaczać to będzie, że producent źle wywiązał się ze swojego zadania – utrudnił zadanie biegaczowi, nie przewidział jego toku myślenia.

Co się okazało?

Właściwie nie było chwili, w której nie wiedziałbym, co robię. Menu jest przejrzyste, intuicyjne i bardzo proste w obsłudze. Na ekranie widzimy te parametry, które chcemy widzieć. Za nawigację odpowiada umiejscowiony na pasku czarny guzik, klikanie nim w każdym kierunku to właściwie cała obsługa. Po menu śmigałem jak po własnym podwórku. Wszystkie funkcje były dokładnie tam, gdzie myślałem, że je znajdę i działały tak, jak powinny działać. Żadnych ślepych zaułków, żadnego błądzenia. Po minucie od wyjścia z domu wiedziałem już właściwie wszystko, co chciałem wiedzieć.

GPS

Nie ukrywam – dla mnie czas łączenia się z satelitami to sprawa najważniejsza. Za dużo było chwil, kiedy to wychodziłem przy niepogodzie pobiegać, a zamiast od razu ruszyć na rozgrzewający trucht, musiałem stać pod blokiem i czekać na złapanie sygnału. Jak było dobrze, sygnał łapałem po minucie. Ale zdarzało się również, że stałem w deszczu i trzy minuty. Albo z powodu zimna ruszałem dalej, ale ta część treningu nie zapisywała się.

Oba zegarki włączyłem równocześnie. TomTom złapał sygnał po jakichś 2-3 sekundach! Nie zdążyłem mrugnąć okiem. Cieszyłem się jak dziecko! Mój stary zegarek złapał sygnał 600 metrów od domu…

Precyzja

Też ważna rzecz. Jak wygląda porównanie? Precyzję sprawdziłem na górce w parku Moczydło – żaden sprzęt nie ma tam łatwo. Po lewej TomTom Multi-Sport Cardio, po prawej mój stary zegarek.

 

mapka

Jak widać TomTom narysował trasę dokładnie po ścieżkach , którymi biegłem, natomiast mój stary zegarek (ach, jak umiera teraz moja dawna miłość do niego…) rzucał mną po krzakach.

Pulsometr

Stary zegarek radził sobie pod tym względem całkiem nieźle. Skonfigurowałem strefy tętna, po jakimś czasie nauczyłem się, jak właściwie zakładać pasek, jak ciasno powinien być zapięty, żeby odczyt był właściwy. Jego wskazania pokrywały się z tym, co pokazywał mi TomTom. Czy jest między nimi jakaś różnica?

Jest jedna, i to kluczowa – TomTom nie ma paska, TomTom odczytuje puls dzięki czujnikowi w zegarku – wprost z nadgarstka! Żadnych pasków, żadnych konfiguracji, pulsometr zaczął działać z miejsca, odczyty były prawidłowe.

TomTom ma zaprogramowane parametry pięciu stref tętna (spokojna, fitness, cardio, prędkość, sprint). Nie zajmuje wiele czasu, aby dopasować sobie tomtomowe strefy tętna do tradycyjnego podziału na 3 zakresy.

Inne funkcje

Tak naprawdę dokładność GPS i pulsometru były dla mnie sprawą kluczową. Ale postanowiłem również przetestować pozostałe funkcje. Są wśród między innymi:

- TomTom mierzy aktywności odbywające się w pomieszczeniach – świetnie sprawdza się w klubach fitness (nie trzeba wprowadzać aktywności ręcznie po powrocie do domu), w tunelach (pozdrowienia dla tunelu pod Wisłostradą, pod którym wariują inne zegarki)

- posiada możliwość konfigurowania dowolnego treningu (interwały, trening na bieżni, trening w danym zakresie, trening na dystans czy na ustaloną liczbę spalonych kalorii)

- jest wodoodporny – i nie mówię tu tylko o moknących bądź spoconych biegaczach, bo TomTom Multi-Sport Cardio jest dedykowany również pływakom – można z nim pływać do głębokości 50 metrów

- nazwa Multi-Sport zobowiązuje, dlatego TomTom nadaje się nie tylko dla biegaczy i pływających, ale i dla kolarzy (uchwyt rowerowy jest w zestawie)

Po biegu i przed komputerem

Podłączanie i zrzucanie aktywności jest banalnie proste. Wystarczy podłączyć zegarek do komputera (w zestawie jest wejście USB jednocześnie ładujące zegarek). Program do obsługi zegarka instaluje się samoistnie i sam zrzuca treningi po każdorazowym podłączeniu. Swoje aktywności można śledzić i analizować na stronie mysports.tomtom.com

Na stronie wszystko jest przejrzyste i intuicyjne. Każdy parametr biegu jest doskonale widoczny i łatwy do analizy. Aktywności możemy przerzucać do innych aplikacji, możemy je też publikować w mediach społecznościowych.

Wnioski

Nie będą niespodzianką – uważam, że TomTom Multi-Sport Cardio to kawał porządnego sprzętu dla biegacza – pasjonata. Jest w nim wszystko, czego potrzebujemy i nie ma w nim niczego, co by nam przeszkadzało i utrudniało. Przyjemne urządzenie potrafiące w ciągu chwili zastąpić każde inne. Żadnych przystawek, żadnego paska, po prostu w niewielkim urządzeniu mamy wszystko to, czego biegacz potrzebuje do treningu.

Duży wybór zegarków męskich renomowanych marek

Komentarze