Półmaraton jednym duszkiem

Półmaraton jednym duszkiem

Może się wydawać, że istnieją dwie drogi: albo jesteś wysportowanym i stroniącym od używek człowiekiem, albo lubisz sobie popić, pojeść, a miejscem, w którym spędzasz najwięcej czasu, jest kanapa.

Na szczęście jest jeszcze trzecia droga. To znaczy najpierw biegniesz do upadłego półmaraton, a po wbiegnięciu na metę czeka na Ciebie zimne piwo jako nagroda. Gdzie biegaczom tak dobrze?

23. sierpnia w Krasnymstawie odbył się III Półmaraton Chmielakowy. Bieganie połączone z miejskim świętem i degustacją piwa.

Czego chcieć więcej? Może piwo nie jest najzdrowszym sposobem na regenerację po wysiłku. Ale skoro po takim dystansie i tak wszystko nas boli, to dlaczego sobie odmawiać?

Na starcie stanęło niemal 500 zawodników z całej Polski, wśród nich był  Marcel . Oto jego relacja:

"

Bieg Po Otwieracz (znany też jako III Półmaraton Chmielakowy) w Krasnymstawie zaliczony - medal to bardzo funkcjonalny otwieracz do zakapslowanych butelek z piwem i nie tylko. Pierwszy medal,który naprawdę może się do czegoś przydać  Zawisł w kuchni... W życiu nie myślałem, że będę biegał po otwieracz 21km. Choć wręczył mi go sam burmistrz Krasnegostawu.

Trasa głównie po asfalcie, w środkowej części po lesie i wąwozach, obfitująca w podbiegi w pełnym słońcu i długie zbiegi w zacienionych miejscach... Naprawdę fajna impreza, ale zdecydowanie nie na śrubowanie życiówek.

"

Okazja do kolejnego biegu już za rok. Nieważne – za piwem, po otwieracz czy po życiówkę – warto odwiedzić Krasnystaw i upajać się bieganiem przez 21 kilometrów.

medal_medium

Foto:  Projekt Marcel

Macie ochotę na niegrzeczny romans biegania z piwem? Poczytajcie o  Piwnej Mili

Komentarze