Biegać samotnie czy w grupie?

Biegać samotnie czy w grupie?

fot. pzuzdrowie.pl

Są samotnicy. Na trasie tylko ja i moja przestrzeń. Biorę z niej, co najlepsze.

Są również biegacze stadni. Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego. 

Każda z tych metod ma swoje wady i zalety. Co ja gadam? Wad nie ma żadnych, przecież bieganie nie ma wad!

Są za to różne zalety. Wymienię teraz po 5 najważniejszych zalet każdego z tych typów biegania.

Co mnie jara w bieganiu w samotności?

- Sam decyduję o tymi, ile i którędy biegnę. Podejmuję spontaniczne decyzje, zmieniam postanowienia. A jak mi się nie chce, to po prostu nie wychodzę z domu.

- Mam okazję przemyśleć to i owo, a jeśli akurat nie mam ochoty o czymś myśleć, to myślę o niczym. Lecę na lekko urwanym filmie, trochę zahaczam o medytację.

Wsłuchuję się w swój organizm. Słyszę swój oddech, czuję bicie serca, poznaję swoje ciało, sam dla siebie jestem sprzętem pomiarowym. Nie potrzebuję pulsometru.

- Jestem w stanie wykonać porządny trening – skrojony dokładnie pod siebie. Za nikim nie gonię, na nikogo nie czekam, wszystko jest podporządkowane moim oczekiwaniom.

- Tylko cisza i ja. Nie zamykam się przed światem, odbieram jego dźwięki. Oddech, wyskok, krok, lądowanie, zmiana – to mój rytm. Nic mi go nie zakłóca.

A co mnie jara w bieganiu w grupie?

- W biegu można pogadać tak samo dobrze, jak przy stoliku. Nadrobić zaległości, poruszyć tematy, obgadać tyłek nielubianej osoby.

- Bieganie ze znajomymi mobilizuje. Jeśli mam biegać sam, to czasami rezygnuję z treningu. Jeśli już się z kimś umówiłem, nie mogę się wykręcić.

- Grupa mobilizuje do większego wysiłku. Nie chcę odstawać. Grupa mobilizuje także do… mniejszego wysiłku. Czasami lepiej biegać wolniej. Nie można się zarzynać na każdym treningu. W grupie o to łatwiej.

- Dzięki grupie dowiesz się więcej o otaczającym Cię świecie. Koleżanka zna się na historii, kolega na urbanistyce, a inna koleżanka rozpoznaje gatunki drzew. No skąd byś się o tym wszystkim dowiedział?

- W grupie rodzą się znajomości, przyjaźnie, związki. A później rozstania, zdrady, rozwody. Ale to temat na inną opowieść...

Bieganie z kimś uwielbia także Beata Sadowska. Sprawdź dlaczego!

Komentarze