Jak bardzo jesteś zakręcony? 8 dziwactw biegaczy

Jak bardzo jesteś zakręcony? 8 dziwactw biegaczy

Jeśli biegasz, to znaczy, że jesteś dziwakiem. Mniejszym lub większym, ale jednak. Nie martw się, nie jesteś sam! I pamiętaj, że w kupie siła! Zebraliśmy 8 rzeczy, które odróżniają biegaczy od zwykłych ludzi. Sprawdź jak bardzo jesteś zakręcony.

1. Plastry na sutki

Na tym w zasadzie moglibyśmy skończyć. Samo ich istnienie wyczerpuje temat. Tak, jest coś takiego. I tak, wbrew pozorom to poważna sprawa. Pobiegniesz 15 km bez nich - zrozumiesz. No, ale czego się nie robi dla ukochanego hobby...

2. Ogolone nogi (faceci)

... no właśnie, wspominaliśmy o poświęceniu. Niektórzy nie robili tego nigdy, inni robią to bez przerwy. Mała podpowiedź: Obejrzyj zdjęcia z dużych imprez biegowych. Zobacz ile w peletonie męskich nóg, gładkich jak aksamit!

Poza tym, nie ma lepszego uczucia jak wskoczyć do czystej pościeli ze świeżo ogolonymi nogami. I to jest dopiero porąbane!

3. Pogoda rzecz względna

Biegacze mają dziwne spojrzenie na pogodę. W zasadzie nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni strój. Powódź stulecia? Gradobicie? Deszcz meteorytów? Co z tego! Trening sam się nie zrobi, prawda?

4. Bieganie nie jest "fajne"

Fajne są skoki ze spadochronem, albo hodowanie tygrysów. Na imprezie wzbudzisz tym zainteresowanie. Ale wstawanie o 4 rano, żeby przebiec 26 kilometrów i to jeszcze z własnej woli? W deszczu? Dla przyjemności?!

5. Bakcyl sprzętowy

Masz więcej par butów niż niejedna blogerka modowa. Obrona inżyniera z Automatyki/Robotyki to formalność, bo gadżety masz w małym palcu. Umiesz programować zegarki z GPS, aplikacje biegowe czy monitory tętna.  Masz ciuchy, w których jest więcej elektroniki niż w twoim samochodzie.

Masz też 30 par skarpet tylko do biegania.

6. Biegasz DUŻO

Niektórzy biegają 3 razy w tygodniu, inni codziennie. Ale są też tacy, którzy robią to DWA razy dziennie! Powiedz swojemu „normalnemu” znajomemu,  że wybierasz się na drugi trening tego dnia i patrz jak prostują mu się zwoje mózgowe.

7. Toaleta jest wszędzie

Bieganie generalnie zbliża nas do natury, a siku na jej łonie to już w ogóle. Jest w tym coś pierwotnego. Nie masz więc problemu z załatwianiem mniejszej (albo większej!) potrzeby w krzakach gdzieś po drodze. Byleby tylko szybko wrócić na trasę.

8. Nowe buty = orgazm

Jeśli na widok najnowszych butów z górnej półki piszczysz jak dziewczyny na koncercie Justina Timberlake'a, to wiesz o co chodzi. Wielu biegaczy bardziej rusza nowa para niż nowy płaski telewizor.

Spójrz na te kolory! Ten spadek pięta-palce! Czy… czy to pianka Fresh Foam? Aaaach!

Komentarze