Parkrun - bieg dla każdego?

Parkrun - bieg dla każdego?

Bieg na 5 kilometrów, rywalizacja, emocje, rodzinna atmosfera, a to wszystko w dziesiątkach miast na całym świecie. Co to takiego? To parkrun – zupełnie darmowe biegi z pomiarem czasu i światowy fenomen biegowy.

Jak to się dzieje, że ta skromna inicjatywa podbija serca biegaczy pod każdą szerokością geograficzną? Spytałem o to Izę, Krzyśka i Arka, którzy organizują cotygodniowe zmagania w Parku Skaryszewskim w Warszawie.

Guru: W najbliższą sobotę odbędzie się już 69. spotkanie parkrun - jak to się stało, że dobiliście do tak nieokrągłej i perwersyjnej liczby?

Arek:  To zdrowe współzawodnictwo (bez medali i nagród) i systematyczność treningów (dostępność w każdą sobotę w wielu miejscach w kraju i za granicą) powoduje, że ludzie chętnie przychodzą albo przyjeżdżają (nawet z daleka) na biegi parkrunu.

Krzysiek:  Ważna jest odpowiednia ekipa. Dla mnie największą wartością są biegacze.

"

Dzięki parkrun spotkałem mnóstwo fantastycznych krejzoli.

"

Guru: A jak to wszystko się zaczęło?

Iza:  parkrun w Skaryszaku zaczął się od zazdrości. A konkretnie ja pozazdrościłam Gdyni tego, że ma u siebie taką wspaniałą inicjatywę. Nie wierzyłam, że w tak rozbieganej Warszawie może nie być parkrunu. Ale sprawdziłam i naprawdę nie było! Pół roku później, czyli 11 maja 2013 roku, wystartował pierwszy parkrun w moim ukochanym praskim parku. Tego dnia wraz z Eweliną, z którą wspólnie tworzyliśmy parkrun, Kubą (szefem polskiego parkrunu) no i Krzyśkiem, który jest z nami od samego początku i jak do tej pory opuścił tylko dwa biegi, stanęliśmy przed 82 biegaczami, policzyliśmy do trzech i...poszli! A raczej pobiegli.  

Guru: Nie zarabiacie na tym, nie potrzebujecie zapisów i pakietów startowych, nie rozdajecie medali, a jednak w Waszych spotkaniach biorą udział setki biegaczy. Jak to wszystko działa?

Iza:  To, co najważniejsze, to fakt, że ten bieg w całości oparty jest na idei wolontariatu. To robią ludzie dla innych ludzi. Całkowicie za darmo. Bieg także jest darmowy, ale czasem rozdawaliśmy medale, czyli pyszne ciastka, które przygotowywała Ewelina. Staramy się także pomagać potrzebującym. W zeszłym roku parkrun biegł dla chorej Samanty. W tym roku dla małego Ikera. Ludzie się bardzo mobilizują, chętnie niosą pomoc. W tym roku Arek zapoczątkował akcje zbierania nakrętek. Przynoszone do parku ilości plastiku są niesamowite!

Guru: Iza – Ty rozkręciłaś całą tę imprezę. A jaką rolę odgrywają Krzysiek i Arek?

Iza:  Krzysiek został głównym koordynatorem parkrunu. Krzysiek mówi niewiele, ale robi BARDZO dużo. Jego spokój, opanowanie i „ogarnianie” tematów powoduje, że nie tylko „jest sobota jest parkrun”, ale „jest Krzysiek, jest parkrun”. A dzięki Arkowi Skaryszak pomiędzy godziną 9. a 10. w sobotę jest najweselszym i najbardziej roześmianym miejscem w Warszawie. Chłopaki doskonale się uzupełniają i ja mam pewność, że parkrun praski jest w najlepszych możliwych rękach.

Arek:  Warto też wspomnieć o ludziach „zarażonych" ideą parkrunu w Warszawie, którzy należą do założonej przez Ewelinę Grupy Biegowej parkrun Warszawa (GBPW). Zaczęło się od wspólnych treningów wieczornych na Agrykoli. Teraz wiele osób startuje w różnych zawodach biegowych jako członek/członkini GBPW.

Guru: No to już wiemy, kto i jak organizuje biegi parkrun. A co z Waszymi biegaczami? Kogo zapraszacie na swoje spotkania?

Krzysiek:  Kazdy moze przyjść. Zarówno początkujący, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem, jak i zaawansowani, dla których liczy sie dobry wynik i mocna konkurencja. Niektórzy walczą o każdą sekundę, inni traktują to jako funrun.

Guru: Dziękuję za rozmowę!

Biegi parkrun odbywają się na całym świecie w każdą sobotę, start o godz. 9:00. W Warszawie można wziąć udział w parkrun w Parku Skaryszewskim i na Żoliborzu. A poza Warszawą parkrunowców można spotkać w: Cieszynie, Gdańsku, Gdyni, Konstancinie-Jeziornej, Krakowie, Lesznie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinku, Wrocławiu i w Żarach. 

parkrun-vol.-68

Komentarze